Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarty & Co.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarty & Co.. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 sierpnia 2016

TARTA Z KURKAMI I OSCYPKIEM


Składniki

ciasto:
  • 175 g mąki pszennej
  • 25 g startego sera zółtego
  • 125 g masła
  • 3 łyżki zimnej wody
nadzienie
  • 150-200 g kurek
  • 2-3 szalotki
  • 1-2 oscypki
  • 3 jaja
  • 200 g śmietany
  • opcjonalnie kilka łyżek białego wina
  • sól, pieprz, tymianek
  • masło klarowane do smażenia

  • pomidory
  • ocet balsamiczny
Przygotowanie
Najpierw ciasto. Najlepiej zróbcie z tego przepisu
Piekarnik nagrzejcie do 190 st.
Przygotujcie nadzienie:
Kurki dokładnie umyjcie i osuszcie, pokrójcie szalotkę. W patelni rozgrzejcie masło klarowane, wrzućcie do niego pokrojoną szalotkę, zeszklijcie ją. Dołóżcie kurki, smażcie do lekkiego zbrązowienia grzybów. Jeśli wybraliscie opcję z winem teraz jest na niego czas. Wlejcie wino do grzybów, smażcie przez kilka minut, aż alkohol odparuje. Przyprawcie solą, świeżo zmielonym pieprzem i tymiankiem. Śmietanę wymieszajcie z jajami, przyprawcie.Oscypki pokrójcie w plastry. 
Na upieczony spód tarty wyłóżcie  podsmażone kurki. Zalejcie śmietaną z jajami, na górze ułóżcie plastry oscypka.  Włóżcie do nagrzanego piekarnika i pieczcie około 20-30 minut.
Upieczoną tartę podawajcie z pomidorami skropionymi octem balsamicznym.





środa, 3 sierpnia 2016

TARTA Z PIECZONYM KALAFIOREM I MUSZTARDĄ


Próbowaliście pieczonego kalafiora? Tak, tak... Bajka.
Pokochalismy go tak bardzo, że zjadamy go teraz przede wszystkim w takiej postaci. A ponieważ i tarty kochamy miłością ogromną- połączenie jest oczywistością. Oczywistą oczywiście  :)

Składniki

ciasto:
  • 175 g mąki pszennej
  • 25 g startego sera żółtego
  • 125 g zimnego masła
  • 3 łyżki zimnej wody
nadzienie:

  • kalafior
  • pęczek dymki
  • kilka łyżek kukurydzy z zalewy
  • ok 5-6 łyżek ulubionej musztardy
  • 1 łyżka musztardy francuskiej (możecie pominąć)
  • 200 g kwaśnej śmietany
  • 3 jaja
  • dobry olej
  • dobra sól, świeżo zmielony pieprz
  • pomidorki koktajlowe

Przygotowanie
Najpierw ciasto.
Posiekajcie masło, dodajcie do niego resztę składników.Zagniećcie szybko kruche ciasto (ważne, aby nie ogrzało się nadmiernie od dłoni- ja używam do tego celu malaksera). Spłaszczcie, obwińcie folią spożywczą i włóżcie na pół godziny do zamrażarki.
Piekarnik rozgrzejcie do 200 st. Kalafiora umyjcie, podzielcie na różyczki. Skropcie olejem, posypcie solą i świeżo zmielonym pieprzem i włóżcie do formy do zapiekania lub ułóżcie na blasze. Wstawcie do piekarnika i pieczcie do momentu, aż kalafior zmięknie (około 20-30 minut). Upieczony kalafior wyciągnijcie, zmniejszcie temperaturę piekarnika do 190 st.
Z zamrażarki wyciągnijcie ciasto. Rozwałkujcie je, wyłóżcie nim formę do tarty, ponakłuwajcie widelcem i włóżcie jeszcze na chwilę do lodówki.
Pieczcie bez obciążenia w temperaturze 190 st przez około 15-20 minut- do momentu, aż ciasto stanie się złote.
W czasie pieczenia spodu tarty przygotujcie nadzienie - kwaśną śmietanę wymieszajcie z jajami i 3-4 łyżkami musztardy (jeśli używacie musztardy francuskiej dodajcie ją właśnie tu), przyprawcie solą i świeżo zmielonym pieprzem . Posiekajcie dymkę, kukurydzę odsączcie z zalewy.
Upieczony spód tarty posmarujcie pozostałą musztardą. Wyłóżcie na to różyczki kalafiora, posypcie kukurydzą i posiekaną dymką (trochę dymki zostawcie do przybrania upieczonej juz potrawy), zalejcie masą śmietanową.
Wstawcie do piekarnika i pieczcie około 20-30 minut -do momentu stężenia i zezłocenia masy. 
Upieczona tartę posypcie dymką, ułóżcie na niej pomidorki koktajlowe. 
Podawajcie natychmiast, ale przepyszna jest również na zimno.





środa, 3 lutego 2016

TARTA Z KARMELIZOWANYM CZOSNKIEM I KOZIMI SERAMI



Składniki
ciasto:

  • 140 g zimnego masła
  • 225 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli
  • 4-5 łyżek zimnej wody
nadzienie:
  • 3-4 główki czosnku
  • 220 ml wody+ woda do obgotowania czosnku
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 łyżeczka octu balsamicznego
  • 1 niecała łyżka cukru
  • 1 łyżeczka rozmarynu
  • 1 łyżeczka tymianku + do posypania
  • 100 g miękkiego sera koziego
  • 100 g twardego sera koziego
  • 2 jaja
  • 150 ml śmietany kremówki
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany
  • sól, świeżo zmielony pieprz
Przygotowanie
Zróbcie spód tarty- zimne masło posiekajcie razem z solą i mąką (możecie użyć w tym celu malaksera). Kiedy składniki połączą się dodajcie 4-5 łyżek zimnej wody i szybko (ręcznie lub malakserem) zagniećcie ciasto. Wstawcie na ok 30 minut do lodówki.

Nagrzejcie piekarnik do 180 st.
Wyciągnijcie ciasto, rozwałkujcie i wyłóżcie nim formę do tarty, włóżcie jeszcze na kwadrans do lodówki. Po kwadransie na ciasto połóżcie papier do pieczenia, obciążcie go (ryżem, fasolą lub kulkami ceramicznymi) i pieczcie około 15 minut. Ściągnijcie obciążenie, dopieczcie jeszcze przez około 10 minut bez obciążenia.

W czasie pieczenia spodu przygotujcie karmelizowany czosnek: główki czosnku podzielcie na ząbki, ząbki obierzcie. Do rondla wlejcie wodę i włóżcie ząbki czosnku. Gotujcie przez około 3 minuty od momentu zagotowania. Odcedźcie, dokładnie osuszcie.
Do tego samego rondla wlejcie oliwę, włóżcie obgotowany czosnek, smażcie około 2 minuty. Dolejcie 220 ml wody i ocet balsamiczny. Gotujcie około 10 minut. Teraz dodajcie cukier, trochę soli i zioła- podgrzewajcie na niewielkim ogniu do momentu aż większość płynu odparuje, a czosnek pokryje się karmelowym syropem. Odstawcie.
Jaja rozmąćcie, dokładnie wymieszajcie ze śmietanami, solą i pieprzem.
 Na upieczonym spodzie tarty rozłóżcie czosnek, pokruszcie oba rodzaje koziego sera. Tartę zalejcie masa śmietanowo-jajeczną, posypcie tymiankiem i pieczcie około 35-40 minut w temperaturze 160 st.






 przepis na nadzienie podpowiedział mi Yotam Ottolenghi -"Obfitość"

środa, 19 listopada 2014

LEKKO SŁONA TARTA CZEKOLADOWA Z KAJMAKIEM


Czekoladowo u nas ostatnio, a weny jakby mniej. Jesień sprawia, że potrzebujemy (jeszcze więcej) energii. Pieczemy więc, gotujemy i … gramy w planszówki.
Znacie może Neuroshimę Hex?
Jeśli znacie, rozumiecie nas.
 Po zarwanych nocach, z czerwonymi oczami odprowadzamy do szkoły dzieci. 
Dzień mija nam zatrważająco szybko ( niedługo Święta!)- wolne chwile spędzamy z dziećmi nad Story Cubes. Uzupełniamy zapasy energii. I czekamy na wieczór.
Przecież muszę/ musi się odegrać.
A ta tarta? Inspirację zaczerpnęłam od Davida Lebovitz'a (jak ja go uwielbiam!). I powstała jedna z lepszych czekoladowych tart, jakie jadłam w życiu. Z przepysznym, kruchym, czekoladowym spodem. Koniec ze spodami z ciastek oreo- ta tarta bije na głowę (prawie) wszystkie inne czekoladowe kuzynki.

Składniki
spód:
  • 90 g masła
  • 35 g cukru pudru
  • 35 g dobrego kakao
  • 2 średnie żółtka
  • 130 g mąki pszennej tortowej
  • spora szczypta fleur de sel lub innej, dobrej soli
nadzienie:
  • 200 g czekolady gorzkiej
  • 30 g czekolady mlecznej
  • 3 jaja
  • 310 ml tłustego mleka 
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

  • 1 szklanka masy kajmakowej
  • sól morska w płatkach
Przygotowanie

Najpierw spód.
Masło zmiksujcie z cukrem pudrem na gładką masę. Dodajcie żółtka, a po chwili przesianą mąkę wymieszaną z kakao. Starajcie się zrobić to wszystko w miarę szybko. Kiedy wszystkie składniki połączą się, uformujcie z ciasta kulę, obwińcie folia i pozostawcie w temperaturze pokojowej na pół godziny. Przygotujcie formę do tarty.
Po 30 minutach wyłóżcie ciastem formę do tarty, posypcie solą, wciśnijcie ją lekko w spód i wstawcie formę na kolejne pół godziny do zamrażalnika.
W czasie mrożenia ciasta przygotujcie nadzienie. Czekoladę roztopcie, najlepiej w mikrofalówce lub w kąpieli wodnej. Jaja rozbełtajcie widelcem. Mleko podgrzejcie w rondlu, mieszając  przelejcie do rozmąconych jaj, wymieszajcie dokładnie, wlejcie ponownie do rondla i na około 3 minuty wstawcie na średni ogień. Nie zapominajcie o mieszaniu. Kiedy masa mleczno-jajeczna zacznie lekko gęstnieć (po ok 3 minutach) przetrzyjcie ją przez sitko do roztopionej czekolady. Dodajcie ekstrakt z wanilii i dokładnie wymieszajcie czekoladowa masę.
Piekarnik nagrzejcie do 200 st. Wyciągnijcie z zamrażalnika spód tarty, wyłóżcie go papierem, na papier wysypcie kulki ceramiczne lub fasolę/groch/ryż i pieczcie przez 15 minut. Po tym czasie usuńcie obciążniki i dopieczcie spód przez jeszcze 5 minut. Wyciągnijcie.
Temperaturę piekarnika obniżcie do 150 st. Spód tarty posmarujcie masa kajmakową, na to wylejcie masę czekoladową i posypcie ciasto solą.
Pieczcie około 20 minut. Wyłączcie piekarnik, zostawcie ciasto w wyłączonym piekarniku (przy zamkniętych drzwiczkach) na jeszcze około 25 minut.
Wyciągnijcie, lekko przestudzcie.







środa, 17 września 2014

TARTA ZE ŚWIEŻYMI BOROWIKAMI, POREM I TYMIANKIEM



Zewsząd otacza nas przepiękny zapach grzybów. Gotujemy, marynujemy, suszymy. Za każdym razem kiedy wchodzę do domu cofam się o (już) kilkadziesiąt lat. Suszące się na sznurach przepasanych dookoła pieca grzyby to jeden z obrazów, które bardzo często przywołuję. Uwielbiałam  czas jesiennych przygotowań do zimy. Wczesne pobudki i poranny wyjazd do lasu, kto pierwszy znajdzie grzyba, kto pierwszy "prawdziwka", kto znajdzie największego, najmniejszego, blizniaki… Co chwilę herbata z termosu i pyszne kanapki, umieraliśmy przecież z głodu! Po dniu w lesie zamykałam oczy i wciąż widziałam piękne, ciemne główki wystające z zielonego mchu. A potem gazety rozłożone na stołach w domu i ogólnorodzinne czyszczenie, dzielenie. Do suszenia, do smażenia, najpiękniejsze do marynowania. Grube igły ze sznurkami i to, co najlepsze! Nawlekanie. A potem piękne korale grzybów zdobiące nasz pomarańczowy piec. Codziennie sprawdzaliśmy o ile zmniejszyły się nasze skarby, by po kilku dniach ze zdziwieniem (wiecznie tym samym) zauważyć, że została ich zaledwie garstka. 
I znowu trzeba było pojechać do lasu po kolejne.
Nie mamy teraz pieca, czego bardzo żałuję (ale obiecaliśmy sobie, że kiedyś piec postawimy, piękny, duży, z miejscem do pieczenia chleba), a grzyby suszymy w suszarce. Zniknęło trochę magii z dzieciństwa. Zapach jednak towarzyszy nam podobny. I emocje towarzyszące wycieczkom do lasu. Staramy się zrekonstruować w miarę dokładnie te wyprawy z dzieciństwa, bardzo chciałabym, żeby nasze dzieci miały podobne wspomnienia do naszych. Piękne, ciepłe, otulające. 
I żeby później, swoim dzieciom, pokazywały jak można spędzać wspólnie czas. 
A ta tarta... Hmm. 
Jest ukoronowaniem naszego polowania. Pyszna, pachnąca. Aż żal pomyśleć, że do zrobienia tylko przez krótki czas w roku.
A może właśnie dlatego jest jeszcze bardziej wyjątkowa?

Składniki
ciasto:
  • 75 g zimnego masła
  • 125 g mąki pszennej (tortowej)
  • 1 jajo
  • szczypta soli
  • trochę (około pół łyżki) zimnego mleka
nadzienie:
  • ok 500 g świeżych grzybów
  • 1 por
  • 3 ząbki czosnku
  • 0,5 szkl dobrego białego, wytrawnego wina
  • 1 łyżka świeżych listków tymianku
  • ok. 70 g pokruszonego sera z niebieską pleśnią (np lazur)
  • masło klarowane do smażenia
  • sól, świeżo zmielony pieprz


  • 3 jaja
  • ok 150 ml kwaśnej śmietany
  • sól, pieprz, tymianek




Przygotowanie
Najpierw ciasto. Posiekajcie zimne masło, szybko wymieszajcie z przesianą mąką, jajem i solą, do powstania "kruszonki". Teraz dolejcie zimne mleko i szybko połączcie składniki. Najlepiej zrobić to wszystko za pośrednictwem miksera, ważne, aby ciasto nie ogrzało się od naszych dłoni. Zawińcie teraz ciasto w folię i włóżcie do lodówki na co najmniej pół godziny. 
Przygotujcie farsz. Grzyby umyjcie i pokrójcie (kapelusze w cienkie paski, trzonki w plasterki), posiekajcie czosnek i pora. W rondlu rozgrzejcie masło, wrzućcie warzywa (por i czosnek, smażcie, aż staną się szkliste. Dołóżcie grzyby i smażcie na niezbyt małym ogniu, uważając, aby mocno się nie przypaliły. Po kilku minutach dolejcie wino, smażcie jeszcze kilka minut, wino powinno się zredukować. Kiedy grzyby będą już miękkie, posypcie tymiankiem, solą i pieprzem. Wymieszajcie, spróbujcie, ewentualnie jeszcze raz doprawcie. 
Piekarnik nagrzejcie do 200 st. Ciasto wyciągnijcie z lodówki, rozwałkujcie, wyłóżcie do przygotowanej formy do pieczenia, wciśnijcie dobrze w dno i brzegi. Nakłujcie widelcem w kilku miejscach i włóżcie do lodówki na kolejne pół godziny. Po tym czasie na ciasto połóżcie papier do pieczenia, wysypcie obciążniki (groch, fasola, ceramiczne kulki etc.) i wstawcie do piekarnika na 15 min. Zmniejszcie temperaturę do 180 st, usuńcie papier z obciążeniem i dopieczcie  około 10 minut (aż stanie się złotobrązowe).
Rozbełtajcie jaja ze śmietaną i przyprawami. Na upieczony spód połóżcie grzyby,posypcie pokruszonym serem i zalejcie masą śmietanowo-jajeczną. Wstawcie do piekarnika i pieczcie około 30 minut ( albo do momentu, kiedy nadzienie zetnie się i przypiecze na złoto).
Podawajcie na ciepło, zimno, samą lub z lekką sałatką. 









czwartek, 14 sierpnia 2014

PYSZNA TARTA Z KARMELIZOWANYMI GRUSZKAMI



Mamy szczęście. 
Znów mogliśmy wyrwać się na kilka dni.
Codziennie obserwujemy jak "nasze" Roztocze przygotowuje się do jesiennego odpoczynku.
Nie było nas zaledwie kilkanaście dni, a przyroda w tym czasie znów pokonała milowe odległości. Zaczyna się wysyp zupełnie innych owoców i warzyw. Jest jakoś spokojniej, wieczory nie przypominają już tych sprzed dwóch-trzech tygodni.Jest chłodniej. Spadają liście. Mamy coraz więcej gruszek, śliwek, z cukiniami chyba sobie nie poradzimy. Jest pysznie, pięknie i spokojnie. 
Ta tarta jest naprawdę przepyszna. Trochę bardziej jesienna, na spokojne popołudnia przy dobrej herbacie.

Składniki
 ciasto:
200 g mąki pszennej
2 żółtka
2 łyżki cukru pudru
2 łyżki kwaśnej śmietany 18%
100 g zimnego masła

nadzienie:
4-5 twardych gruszek
100 g masła
150 g drobnego cukru
2 jaja
100 ml kwaśnej śmietany 18 %
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Przygotowanie
Ze składników na ciasto szybko zagniećcie spód do tarty, obwińcie folią, spłaszczcie i schowajcie do lodówki. Po około 30 minutach wyciągnijcie, rozwałkujcie, wyłóżcie nim przygotowaną wcześniej formę do tarty, nakłujcie spód i włóżcie jeszcze na kwadrans do lodówki.
Rozgrzejcie piekarnik do 200 st.( z termoobiegiem 180). Spód do tarty podpieczcie (bez obciążania) przez 15 minut (może być nieco mniej) aż osiągnie złoty kolor.
W rondlu rozpuśćcie masło i cukier, zostawcie na ogniu, aż cukier zacznie się karmelizować ( to może potrwać około 10-15 minut). W tym czasie umyjcie gruszki i pokrójcie je na niewielkie kawałki. Kiedy cukier ściemnieje, wrzućcie gruszki do karmelowej masy i smażcie tak przez 5-10 minut. Wyciągnijcie gruszki (zostawiając karmel w rondlu) i połóżcie je na upieczonym spodzie.
Jaja rozbełtajcie dokładnie ze śmietaną i ekstraktem z wanilii. Mieszając rózgą karmel, wlewajcie powoli do niego masę śmietanowo- jajeczną, wymieszajcie całość dokładnie (będzie dosyć rzadka) i zalejcie powstałym sosem owoce na tarcie. Włóżcie tartę do piekarnika.
Pieczcie przez ok. 25-30 minut.







środa, 30 lipca 2014

BLACK&WHITE - SZYBKA TARTA Z JEŻYNAMI



Przyznam szczerze, że nie przepadam za tego typu ciastami, z prawie-gotowych składników. Lubię wykonywać wszystko sama, krok po kroku. Najchętniej mąkę mieliłabym   również sama, z wyhodowanych przez siebie zbóż. Niestety, wszystkiego mieć nie można. To ciasto ma jednak i zalety:  często ratuje nas tuż przed przyjściem niezapowiedzianych gości,
albo w taki dzień jak dziś, kiedy ostatnią rzeczą o jakiej się pomyśli jest obsługa gorącego piekarnika, a ochota na deser nie zmniejsza się mimo panującej temperatury.
Reasumując: czasem można trochę poleniuchować ;)

Składniki
  • 300 g dowolnych markiz czekoladowych (mogą być oreo)
  • 2 łyżki miękkiego masła
  • 500 g mascarpone
  • 100 g białej czekolady
  • dowolne owoce + listki mięty do pysznej dekoracji

Przygotowanie
Ciasteczka razem z masłem zmiksujcie lub zgniećcie na "mokry piasek". Wyłóżcie nim przygotowaną formę do tarty, wciskając ciastka mocno w dno. Do czasu zrobienia kremu wstawcie formę do lodówki.
W kąpieli wodnej lub w mikrofalówce roztopcie białą czekoladę, przestudzcie ją trochę. Mascarpone ubijcie mikserem na gładką masę, dodając powoli przestudzoną białą czekoladę. Ja czasem pozwalam sobie na małe szaleństwo i do tej białej masy dodaję drobno posiekane listki mięty. Masę wyłóżcie na schłodzony spód, wstawcie na trochę do lodówki- masa powinna lekko stężeć. Na schłodzone ciasto wyłóżcie ulubione owoce, posypcie listkami mięty.





Jeżyny 2014

wtorek, 24 czerwca 2014

TARTA ZE SZPINAKIEM, BOCZKIEM I GORGONZOLĄ



Składniki
ciasto:
150 g mąki pszennej
75 g zimnego masła
1 żółtko
1 łyżka zimnej wody
szczypta soli

nadzienie:
300 g szpinaku
3 ząbki czosnku
1 cebula
100 g boczku surowego wędzonego
100 g gorgonzoli
3 jaja
3/4 szkl kwaśnej śmietany
gałka muszkatołowa
sól, pieprz
masło klarowane  do smażenia

Przygotowanie
Wszystkie składniki na kruche ciasto połączcie i bardzo szybko zagniećcie ciasto (ja wkładam wszystkie składniki do malaksera). Obwińcie folią, spłaszczcie i wstawcie na minimum 1 godzinę do lodówki. Po tym czasie ciasto rozwałkujcie, przenieście na wałku do wysmarowanej masłem formy do tarty, wciśnijcie w spód i boki, nakłujcie widelcem i wstawcie jeszcze na min. 30 minut do lodówki.
Piekarnik nagrzejcie do 200 st. Spód do tarty wyciągnijcie z lodówki, połóżcie na nim papier i obciążcie go (kulkami ceramicznymi/ryżem/fasolą itp). Wstawcie do piekarnika na 15 min, po tym czasie usuńcie obciążniki i dopieczcie na złoto (około 10 min).
Kiedy spód będzie w piekarniku przygotujcie farsz. Rozgrzejcie patelnię, boczek pokrójcie w cienkie paseczki i usmażcie go, odłóżcie na bok. Umyjcie szpinak, pokrójcie dosyć drobno, obierzcie czosnek i cebulę, pokrójcie na drobno. Na tej samej patelni, na której smażyliście boczek rozgrzejcie masło klarowane, wrzućcie cebulę i czosnek, zeszklijcie. Dołóżcie pokrojony szpinak, startą gałkę muszkatołową i smażcie aż szpinak ściemnieje i wyparuje z niego płyn. Lekko doprawcie solą i pieprzem.
Temperaturę piekarnika zmniejszcie do 180 st. Na lekko przestudzony spód do tarty wyłóżcie szpinak. Na nim ułóżcie podsmażony boczek i pokruszony ser gorgonzola. Jaja lekko rozmieszajcie, dodajcie śmietanę, sól i pieprz i dobrze wymieszajcie. Masą śmietanowo-jajeczną wylejcie na przygotowana tartę i pieczcie w nagrzanym piekarniku około 30 minut (lub do momentu, aż osiągnie złoty kolor).
Nam najlepiej smakuje ze słodkim pomidorkami koktajlowymi.
A Wam?





czwartek, 12 czerwca 2014

TARTA JOGURTOWO-TRUSKAWKOWA


"O Mój Boże, jaka dobra!"
To prawda. 
Jest naprawdę dobra.

Składniki
kruche ciasto:
180 g mąki pszennej (u mnie tortowa)
1 żółtko
1 łyżka cukru pudru
130 g zimnego masła
2 łyżki zimnego mleka
szczypta soli

300 g jogurtu greckiego
100 g śmietany kremówki
1 laska wanilii
150 g białej czekolady
2 łyżeczki żelatyny
2 łyżki wody

truskawki, mięta
opcjonalnie płatki migdałowe

Przygotowanie
Posiekajcie zimne masło, przesiejcie mąkę i z podanych składników szybko zagniećcie kruche ciasto (ja skorzystałam z pomocy miksera). Obwińcie folią i włóżcie na 30 minut do zamrażalnika.
Po tym czasie rozwałkujcie je i wyłóżcie na dno przygotowanej formy (np do tarty) dociskając do brzegów. Ponakłuwajcie i wstawcie do lodówki na kolejne 30 minut.
Rozgrzejcie piekarnik do 200 st. Wyciągnijcie przygotowany spód z lodówki, wyłóżcie papierem i wysypcie na niego obciążniki (kulki ceramiczne/ryż/fasolę/etc). Pieczcie z obciążeniem przez 15 minut, po tym czasie usuńcie kulki i dopieczcie spód na złoto przez kolejne 10-15 minut.
Schłodzcie.
Żelatynę namoczcie w wodzie- po około 10 minutach napęcznieje. Do rondelka wlejcie kremówkę, wrzućcie połamaną czekoladę i ziarna z laski wanilii, podgrzewajcie na małym ogniu aż czekolada rozpuści się. Wymieszajcie wszystko dokładnie, ściągnijcie z ognia, dodajcie napęczniałą żelatynę i mieszajcie do momentu, aż żelatyna roztopi się i połączy z czekoladową masą.
Jogurt grecki przełóżcie do miski, wymieszajcie za pomocą miksera, aż stworzy jednolitą masę. Powoli, cały czas miksując, dolewajcie do niego roztopioną czekoladę z żelatyną- krem powinien stać się jednolity. 
Gęstniejącą masę nałóżcie na upieczony kruchy spód i chłodzcie kilka godzin w lodówce (u mnie stał  całą noc). Przed podaniem udekorujcie świeżymi, umytymi truskawkami, listkami mięty i, jeśli lubicie, prażonymi płatkami migdałów.





niedziela, 25 maja 2014

KISZ Z BOTWINKĄ I BRYNDZĄ

Dzień był szybki. Niby krótki relaksik rano, z mrożoną kawą, jednak później zrobił się "dzień gospodarczy". Jeszcze trochę siły zostało, więc powstał kisz. Jaki? Oceńcie sami :)


Składniki
na ciasto:
150 g mąki pszennej
70 g masła
1 żółtko
2 łyżki wody
sól

nadzienie:
pęczek botwinki
100 g bryndzy zakopiańskiej
1,5 łyżki miodu tymiankowego
1 łyżeczka soku z cytryny
łyżeczka masła klarowanego
tymianek
sól, pieprz ziołowy

Przygotowanie
Składniki na ciasto połączcie w misie i zagniećcie, uformujcie kulkę, owińcie folią spożywczą i włóżcie do lodówki na pół godziny. Botwinkę na początku przygotujcie tak, jak na chłodnikLiście drobno posiekajcie, buraczki zetrzyjcie na tarce. Podduście chwilę na maśle. Następnie dolejcie pół szklanki wody i sok z cytryny. Duście jeszcze przez 10 minut, następnie doprawcie tymiankiem, odrobiną soli i pieprzu ziołowego. Dodajcie łyżkę miodu i wymieszajcie. Ciasto rozwałkujcie i ułóżcie w wysmarowanej masłem i obsypanej mąką tortownicy, lub w formie do tarty. Ponakłuwajcie widelcem, następnie wyłóżcie botwinką. Na górze poukładajcie kawałeczki bryndzy, polejcie cienkim strumieniem reszty miodu, posypcie tymiankiem i oprószcie solą. Zapiekajcie 30 - 40 minut w temperaturze 180 stopni. 






Lista zakupów.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...