niedziela, 16 marca 2014

NAJLEPSZY BISZKOPT


Kolejną noc obudził nas wiatr. Na balkonie przewracał wszystko, czego zapomnieliśmy sprzątnąć (albo czego nam się nie chciało). "Wycie" wiatru zawsze napawa mnie jakimś dziwnym do wytłumaczenia lękiem, a jednak lubię ten odgłos. Łatwiej mi wtedy docenić przywilej posiadania ciepłego kąta. Mogę skulić się pod kołdrą i dziękować Bogu, za to,że mogę to zrobić. I mam gdzie.
Głębię filozoficznych przeżyć przerwał mi głód. Zatęskniłam za najlepszym dla mnie letnim deserem. Czy Was też Mama rozpieszczała biszkoptem z galaretką i pachnącymi truskawkami? I solidną porcją bitej śmietany na górze? 
Jeszcze nie czas na to, niestety. Za dwa miesiące zacznie się "truskawkowy raj", do tego czasu jednak muszę posiłkować się innymi wynalazkami. 
To chyba więc jeden z potrzebniejszych przepisów. 
Z biszkoptami bywa różnie, raz się udają, innym razem nie. 
Ten jest sprawdzony, udaje się zawsze. 
Fantastyczna podstawa tortów, przekładańców i zwykłych deserów. 

Składniki
5 jaj
3/4 szkl cukru
3/4 szkl mąki pszennej tortowej (u mnie 405)
1/4 szkl mąki ziemniaczanej 

Przygotowanie
Piekarnik nagrzejcie do 160 st. Przygotujcie tortownicę- ja piekę w tortownicy 25 cm, ale możecie również użyć mniejszej- wtedy biszkopt będzie wyższy.
Białka oddzielcie od żółtek i (najlepiej mikserem) ubijcie na sztywną pianę. W dalszym ciągu ubijając dodawajcie cukier, a następnie po jednym żółtku. Kiedy dodacie wszystkie, możecie odłożyć mikser- nie będzie już potrzebny. Do masy przesiejcie zmieszaną mąkę pszenną i ziemniaczaną i delikatnie wymieszajcie szpatułką. Przelejcie do tortownicy i wstawcie do nagrzanego piekarnika.
Pieczcie około 35-45 minut (do "suchego patyczka"). Od razu po upieczeniu wyciągnijcie tortownicę i "upuśćcie" z wysokości około 0,5 m na podłogę. Ciasto włóżcie z powrotem do nagrzanego, wyłączonego już piekarnika i studzcie przy uchylonych drzwiczkach.
Wyciągnijcie z formy całkowicie już ostudzone. 




5 komentarzy:

Lista zakupów.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...